Koncerty (i festiwale), które musicie zobaczyć tego lata
( 11.06.2026 )
Od wielkich, kilkudziesięciotysięcznych wydarzeń nad morzem i w dużych miastach, przez imprezy osadzone w parkach, lasach i na terenach postindustrialnych, po kameralne festiwale organizowane nad jeziorami, na polach i w niewielkich wsiach – letni kalendarz w Polsce pęka w szwach od muzycznych propozycji.
Obok największych gwiazd światowego formatu pojawią się artyści z najdalszych zakątków globu, awangardowe projekty, lokalne sceny i debiutanci, którzy dopiero za chwilę trafią na większe sceny.
Polskie festiwale oferują dziś znacznie więcej niż tylko serię koncertów. To opowieści budowane wokół miejsca, krajobrazu i wspólnoty. Jedne wykorzystują bliskość morza, inne zapraszają do dawnych ośrodków wczasowych czy postindustrialnych przestrzeni.
W programach równie ważne jak headlinerzy bywają nieoczywiste artystyczne spotkania, eksperymenty gatunkowe, działania performatywne i wydarzenia towarzyszące. Dzięki temu festiwalowe lato w Polsce można przeżyć na dziesiątki sposobów – tańcząc pod największymi scenami, odkrywając muzyczne nisze albo gubiąc się w miejscach, które na kilka dni stają się osobnymi światami.
Dyktando i Larissa
Sfora Festival / 19–21 czerwca, Rajgród
Najpierw byli grupą kilku osób, które chciały stworzyć festiwal od zera. W tym roku już po raz piąty Sfora wtapia się w krajobraz Jeziora Rajgrodzkiego, tworząc z nim perfekcyjny mariaż. Wydarzenie odbywa się w ośrodku wypoczynkowym „Energetyk” – miejscu, które przywołuje wspomnienia kolonii z lat 90. Punktem wyjścia jest przypadająca w trakcie festiwalu Noc Kupały – święto związane z naturą, ogniem, wodą, ciałem, wspólnotą i rytuałem. W programie warto zwrócić uwagę na Dyktando – producenta muzycznego i DJ-a związanego z kolektywem Brutaż, który w swoich projektach swobodnie porusza się między elektroniką, alternatywą i eksperymentem. Z kolei Larissa przywiezie szybkie, eklektyczne selekcje łączące UK bass, dembow, breaks i klubowe mutacje. W otoczeniu jeziora, lasu i kupalnianej symboliki ich muzyka idealnie wpisze się w wyjątkowy klimat festiwalu.
Larissa
CocoRosie i Devendra Banhart
Malta Festival / 21–28 czerwca, Poznań
Dwadzieścia lat temu w Stanach Zjednoczonych narodził się freak folk, wariacja muzyki odwołującej się do tradycji singer-songwritingu z domieszką elektroniki i hipisowskiej wrażliwości. Festiwal Malta gościł wówczas przedstawicieli tego nurtu: CocoRosie, Devendrę Banharta, ale też Animal Collective i Anthony and the Johnsons (obecnie Anohni). W tym roku pierwsi z nich wracają do Poznania w wyjątkowej odsłonie. Devendra Banhart inspiruje się nurtem tropicalia, folkiem i muzyką awangardową, tworząc przebojowe i psychodeliczne piosenki. Z kolei CocoRosie przywiozą do stolicy Wielkopolski specjalną odsłonę opery‑performansu „La Mort de la Mer” z udziałem Justyny Wasilewskiej. Dla fanów i fanek pozycja obowiązkowa, dla osób poszukujących zaskoczeń również.
CocoRosie
David Byrne i Sofi Tukker
Open’er Festival / 1-4 lipca, Gdynia
W przypadku Open’era artystami, których warto zobaczyć, można sypać jak z rękawa. Wyznacznik tego, co w Polsce jest na czasie, ale też miejsce premier i muzycznych odkryć – gdyński festiwal od dwóch dekad przyzwyczaił nas, że właśnie tam pojawia się to, co najciekawsze na światowej scenie muzycznej. Tegoroczna edycja mocno otwiera się na pokolenie, które stawiało z nią pierwsze kroki, ale nie zapomina też o najmłodszej publiczności. Pójdźmy więc drogą bardziej ekstrawagancką. Z jednej strony David Byrne, który na scenę wychodzi z zespołem muzyków, a każdy z nich ma instrument przy sobie, tańcząc z nim niezależnie od tego, czy jest to werbel, gitara czy klawisze. Z drugiej strony Sofi Tukker – szalony duet, w którym spotykają się muzyka taneczna, Brazylia, śmiałe stroje, kontrasty i elektryzująca impreza.
Sofi Tukker
Sun Ra Arkestra i Heinali & Andriana-Yaroslava Saienko
Inne Brzmienia / 2-5 lipca, Lublin
Twórcy festiwalu Inne Brzmienia co roku pokazują, że za nic mają muzyczne trendy. Program konstruują tak, by był jak najciekawszy, najbardziej ambitny i zaskakujący, a jednocześnie skupiony na niszowych zjawiskach europejskiej sceny. Przyciąga to zarówno publiczność, jak i artystów oraz wytwórnie wierne etosowi niezależnej sceny gitarowej lat 90. Nie oznacza to jednak gatunkowej jednostajności. W tym roku wyjątkowym punktem programu będzie Sun Ra Arkestra – kolektyw, który od dekad redefiniuje spiritual jazz, improwizację i kolektywne granie. Zagrają także Heinali i Andriana-Yaroslava Saienko, którzy, bazując na tekstach Hildegardy z Bingen, stworzyli przejmującą wypowiedź rozpisaną na syntezator modularny i wokal, opisującą świat zdominowany przez wojny.
Sun Ra Arkestra
Ustad Noor Bakhsh i KIN’gongolo Kiniata
Globaltica / 17-19 lipca, Gdynia
Już od niemal dwóch dekad, co roku w lipcu, położony kilkadziesiąt metrów od klifów orłowskich Park Kolibki pulsuje muzyką z całego świata. I choć termin „world music” warto już odłożyć na bok, w Gdyni można zajrzeć w najróżniejsze zakątki globalnej sceny – od Turcji i południa Europy, przez Bałkany, po Japonię, Chiny czy Południową Afrykę. Tzw niezach czyli spojrzenie poza anglosaską scenę muzyczną. Z jednej strony Ustad Noor Bakhsh, który gra na benju – instrumencie wywodzącym się z japońskiej cytry taishokoto i łączy wpływy perskie, kurdyjskie, indyjskie i pendżabskie. Z drugiej KIN’gongolo Kiniata, kolektyw z Kinszasy, którego muzycy samodzielnie budują instrumenty z materiałów z odzysku: metalowych puszek, plastikowych butelek, kabli czy części starych urządzeń.
Ustad Noor Bakhsh, fot. Asa Wahag
E The Artist i Sabatini
Spokój / 16-19 lipca, Dąbrowa k. Stężycy
W środku pola stoi ogromna brama, w zagajniku scena leśna, obok leśne kąpiele w specjalnie postawionych wannach, na końcu parkingu potężny soundsystem, parkiet ukryty wśród drzew i namiot prezentujący przekrój muzycznej awangardy. Oto przepis na kaszubski festiwal Spokój. W tym roku, podobnie jak wcześniej, zobaczymy przekrój sceny alternatywnej. Z jednej strony E The Artist, jeden z najbardziej intrygujących głosów irlandzkiego undergroundu, który łączy inspiracje Afropunkiem z muzyką klubową. Z drugiej kolektyw Sabatini złożony z muzyków, którzy dla polskiej sceny mają już niemałe zasługi od wielu lat. Inspirując się ludowymi pieśniami, szamańskimi obrzędami i starymi serialami, tworzą muzykę zawieszoną między alternatywnym folkiem bez ludowych instrumentów a post-rockiem bez przesterów.
E The Artist
Yin Yin i Shishi
Biedowo Music Fest / 31 lipca – 1 sierpnia, Biedowo
Na działce rodziny Sławka Koryzny, znanego ze współpracy m.in. z Leszkiem Możdżerem, Sławkiem Jaskułke, Emilem Miszkiem czy Tomkiem Chyłą, wszystko zaczęło się ponad dekadę temu – najpierw od jednego koncertu, później kilku, aż wreszcie do festiwalu. Od tamtej pory Biedowo ambitnie rozkwita w podolsztyńskiej miejscowości i co roku przyciąga nie tylko zespoły z Polski, ale też ze świata. Występowali tu Marcin Świetlicki, Leszek Możdżer czy Bombino, a tegoroczny program również budzi emocje. Z jednej strony pojawi się holenderskie Yin Yin, określające swoją twórczość mianem post-post-world music, z drugiej punkowe i surrealistyczne trio Shishi z Litwy. W Biedowie, żeby połączyć się ze światem i odzyskać zasięg, trzeba wejść na górkę. Ale po co, skoro we wspaniałych okolicznościach można się oddać tylko muzyce?
Yin Yin, fot. Philine van den Hul
Arthur Verocai & Orkiestra Aukso i Einstürzende Neubauten
OFF Festival / 7-9 sierpnia, Katowice
Jeśli w przypadku wielu letnich festiwali w Europie nietrudno odgadnąć program, bo powtarzalność wpisana jest w większość lineupów, to OFF Festival wciąż potrafi zaskakiwać. Owszem, pojawiają się tu nazwy obecne na wielu imprezach, ale siatka artystycznych połączeń często okazuje się nieoczywista, skrajnie różnorodna i pełna niespodzianek. Po zeszłorocznym zwrocie w stronę irlandzkich headlinerów festiwal kontynuuje eksplorację sceny z Zielonej Wyspy – warto zwrócić uwagę choćby na The Mary Wallopers. Przede wszystkim jednak w Katowicach zagrają także legenda brazylijskiej muzyki Arturo Verocai z Orkiestrą Aukso, pionierzy niemieckiego industrialu Einstürzende Neubauten oraz Współgłosy – zespół, dla którego trzeba było stworzyć osobną kategorię Fryderyków, a który właśnie szykuje się do premiery drugiego albumu.
Einstürzende Neubauten
Robin Fox i Miłosz Kędra
Sanatorium Dźwięku / 6-9 sierpnia, Sokołowsko
Przed stu laty w Sokołowsku działało sanatorium leczące choroby płuc. Od ponad dwóch dekad niewielka miejscowość położona w zacisznej kotlinie staje się z kolei miejscem leczenia dźwiękiem. W zasadzie całe Sokołowsko zamienia się na kilka dni w festiwal – koncerty odbywają się w zabytkowym Sanatorium Grunwald, Kinoteatrze Zdrowie, towarzyszą im instalacje dźwiękowe, a Biuro Dźwięku Katowice buduje w Parku Zdrojowym wyjątkowy soundsystem. Dobrym przykładem festiwalowej różnorodności są Robin Fox i Miłosz Kędra, reprezentujący dwa odmienne podejścia do relacji między dźwiękiem, przestrzenią i cielesnym doświadczeniem – od immersyjnych środowisk światła i częstotliwości po eksperymentalne reinterpretacje tradycji organowej z wykorzystaniem autorsko skonstruowanego instrumentu piszczałkowego.
Miłosz Kędra
Lowra i Szczyl
3ERA / 28-30 sierpnia, Gdańsk
Już po raz czwarty koncertowy sezon na terenach postoczniowych zamknie 3ERA. Teoretycznie punktem wyjścia dla festiwalu jest muzyka hip-hopowa, ale z roku na rok coraz wyraźniej widać, jak lineup poszerza się o kolejne gatunki i estetyki. W tym roku spektrum będzie jeszcze szersze – od awangardowej elektroniki, przez muzykę klubową i punk, po różne odmiany młodej sceny jazzowej. A skoro Trójmiasto, to warto zwrócić uwagę na premiery artystów związanych z lokalną sceną. 2K88, czyli Przemek Jankowiak – producent współpracujący z Brodką, współtwórca Synów, a ostatnio odnoszący sukcesy także za granicą – zaprezentuje nowy projekt Lowra tworzony wspólnie z Rosalie. Z kolei Szczyl, spiritus movens całego wydarzenia, po dłuższej przerwie pokaże zupełnie nowy materiał.
Szczyl