I taki to był tydzień w kulturze. Szymborska w AI, wystawa Kentridge’a i MSN
( 25.10.2024 )
Pewnie myśleliście, że nic nie będzie o MSN? Będzie, tylko później, bo teraz o tym, że jeszcze trwa tydzień, w którym trzeba dokonać poważnych wyborów: albo premiera „Peera Gynta” w Operze Narodowej, albo Wixapol w Bielsku-Białej. Albo „Pieśń prorocza” Paula Lyncha (zeszłoroczny Booker) albo Kingi Sabak „Trochę z zimna, trochę z radości”.
Gdyby Jerzy Urban żył, w tym tygodniu w kulturze słuchalibyśmy sobie wygenerowanej przez sztuczną inteligencję rozmowy z Papieżem, Romanem Polańskim i Krzysztofem Zanussim – oczywiście o kulturze. Algorytm karmiłby się memami i kremówkami. Niestety żyjemy w czasach, w których AI jest ofiarą bezbeckich pomysłów, na przykład takich jak rozmowa z Wisławą Szymborską o Han Kang. Sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi ludzkiej głupoty.
To jest tydzień otwarcia, na który czekałem, od kiedy tylko poznałem jego datę! Tydzień otwarcia i nowego rozdania w sztuce, dzięki któremu możemy być bliżej globalnego obiegu kultury i tu w Polsce dostajemy coś naprawdę światowego. W Białymstoku otworzyła się wystawa Williama Kentridge’a, ikony sztuki drugiej połowy XX wieku.
Pewnie myśleliście, że nic nie będzie o MSN? Będzie, tylko później, bo teraz o tym, że jeszcze trwa tydzień, w którym trzeba dokonać poważnych wyborów: albo premiera „Peera Gynta” w Operze Narodowej, albo Wixapol w Bielsku-Białej. Albo „Pieśń prorocza” Paula Lyncha (zeszłoroczny Booker) albo Kingi Sabak „Trochę z zimna, trochę z radości” (przyszłoroczna Nike). Przy okazji namawiam was na film „Dahomej” opowiadający o tym, jakie znaczenie ma zwracanie dzieł sztuki zagrabionych w Afryce. To historia o tym, jak brązy wróciły do Beninu, i o niedopuszczalnych zbrodniach kolonialnych – takich jak grabieże cudzego dziedzictwa kulturowego – które bardzo długo uchodzą płazem. A i wtedy złodziej udaje, że nic się nie stało. Ale to też opowieść o muzeach, niezwykła, bo pokazująca, jak miejsca przechowujące artefakty przeszłości kształtują naszą przyszłość i to, jak patrzymy na świat.
A skoro o muzeach: tak, otworzyło się Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Można żartować, śmiać się albo psioczyć, ale w Warszawie to coś naprawdę ważnego. Nie da się przewidzieć, jakie będą losy tej instytucji, jedno tylko jest pewne – w centrum stolicy stanęła wielka tuba propagandowa sztuki.
I taki to był tydzień w kulturze.