I taki to był tydzień w kulturze. Jak korzystać z AI: poradnik Magazynu Mint dla Pani Olgi Tokarczuk
( 22.05.2026 )
Pani Olgo, bardzo nas cieszy, że interesują panią nowe technologie, nowe drogi rozwoju cyfrowego i w ogóle… Dlatego chcieliśmy w magazynie Mint pomóc Pani w kilku sprawach, z nadzieją, że dzięki temu jeszcze lepiej odnajdzie się Pani w świecie przyszłości.
Zacznijmy od tego „Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?”, którym promptuje pani sztuczną inteligencje.
Jest pani reprezentantką pokolenia powojennego wyżu demograficznego, tak zwanych bumerów, czyli osób, dla których kultura języka to podstawa – i my to rozumiemy, ale może nie warto zaczynać rozmowy z maszyną od słów „kochana”. Jest to bardzo elegancka forma, tyle że, wie Pani, każde dodatkowe słowo sprawia, że się maszyna paro… obliczeniowa grzeje, trzeba ją chłodzić wodą i potem jest susza. Wiemy, że chce Pani dobrze, nawet czule, ale miłość można okazywać na wiele sposobów. No bo proszę sobie wyobrazić pieska, którego Pani kocha (my też kochamy). Chcąc dla niego dobrze, częstuje Pani swoją psinkę ciasteczkiem, bajaderką czekoladową, a pies potem chodzi i go brzuszek boli, a Pani tylko chciała dobrze!
Wiemy, że chce Pani dobrze, nawet czule, ale miłość można okazywać na wiele sposobów
Jest jeszcze druga część wypowiedzi, w której pojawia się pewien zastanawiający zwrot. Mówi Pani o tym, że pisarze mają otwarte głowy, którym łatwiej nawiązać kontakt z chatem, bo w teorii myślą w podobny, skojarzeniowy sposób, co skrajnie różni się od wąskiego, bardzo ukierunkowanego tunelowego myślenia akademików. I tu zastanawiamy się, jak rozumieć to tunelowe myślenie. Czy chodzi o ten tunel, który pojawia się przy skrajnym wysiłku intelektualnym bądź fizycznym, ten ból w skroniach, który zawęża pole widzenia? Jeśli tak, to w takich chwilach warto na moment przerwać. Powiedzieć sobie „stop chat” koniec. Jeśli zaś chciała Pani napisać, że naukowcy są po prostu głupsi od pisarzy… no tak, to można to było kochana piękniej rozwinąć.
A na koniec mamy pocztówkę muzyczną od Polaków dla Polaków.
„12 punktów tylko nie płacz proszę.
12 punktów od Polski dla Izraela,
partyzanci…" .
Dobra, dalej już nie będę śpiewał, bo ostatnio strasznie polityczne się zrobiło śpiewanie.
I taki to był tydzień w kulturze.