Kultura obowiązkowa, 21–26 lipca
( 21.07.2025 )
Amerykański jazzman trafi do krakowskiego ICE, a w Warszawie polski muzyk będzie grał muzykę innego Amerykanina. W stolicy przyjrzymy się zdjęciom budynków, a Katowicach – pracom outsiderek. No i Miazmat będzie celebrował drugie urodziny, a my będziemy opłakiwali, że połowa wakacji już w sumie za nami.
Bill Viola
25 lipca – 31 grudnia, CSW Toruń
Zmarły w ubiegłym roku Bill Viola był amerykańskim artystą wizualnym i autorem wyjątkowych instalacji, które ukazywały, jak czas i jego postrzeganie mogą zniekształcać rzeczywistość. Viola chciał zmuszać widzów do kontemplacji, tworząc dzieła, które miały zapewniać głębokie przeżycia emocjonalne. Jedną z jego najbardziej znanych prac jest „Reasons for Knocking at an Empty House”, które stara się pokazać, jak samotność w pustym domu wpływa na ludzkie psyche. Viola był artystą, który przekraczał granice i traktował wideo jak pełnoprawne medium artystyczne. Gdy mówił o tworzeniu, podkreślał, że w przeciwieństwie do malarzy posiada dziesiątki tysięcy klatek obrazów. „Masz tylko jedno spojrzenie” – podkreślał. Toruńska wystawa będzie szansą na zobaczenie najważniejszych prac Violi. Ekspozycja została zorganizowana przez kuratora Marka Żydowicza (organizator festiwalu Camerimage) oraz zespół koordynatorek: Agnieszkę Sowińską i Karolinę Kowalską. Organizowana we współpracy z Fundacją Tumult wystawa jest współfinansowana z Funduszy Europejskich. Mint Magazine jest patronem wydarzenia.
Earth Martyr, 2014, fot. Kira Perov © Bill Viola Studio
Kuba Więcek presents Jazz Cats plays Yusef Lateef
27 lipca, Jassmine, Warszawa
Saksofonista Kuba Więcek zaprasza na kolejny koncert z cyklu Jazz Cats, tym razem poświęcony twórczości Yusefa Lateefa – pioniera fuzji jazzu z muzyką świata. Amerykański muzyk, który od lat 50. sięgał po inspiracje z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji, poszerzał granice jazzu o duchowość i eksperyment. Grał nie tylko na saksofonie czy flecie, ale też na shanai, oboju czy chińskich fletach. Wiele z jego albumów to nagrania, które stały się klasyką, m.in. dlatego, że wyprzedzały epokę tzw. „fusion jazz”. Sam na początku kariery nie chciał określać swojej twórczości jako jazzu, nie chcąc, aby takie generalizacje miały negatywny wpływ na recepcję jego muzyki. Później po wygraniu Grammy za „Best New Age Recording” zmienił zdanie, ale nadal uważał, że muzyka powinna być uniwersalna i głęboko osobista – i taką właśnie interpretację jego kompozycji usłyszymy w wykonaniu Jazz Catsów.
Kuba Więcek, fot. Jakub Owczarek
Borderline Modernity
26 lipca – 7 września, Fundacja Archeologia Fotografii, Warszawa
Wystawa „Borderline Modernity” prezentuje prace włoskiej fotografki Giovanny Silvy, która bada powojenną architekturę Sycylii i Polski. Silva zestawia dwa kraje leżące na obrzeżach Unii Europejskiej, pokazując ich skomplikowaną relację z modernizmem – między chaotycznym rozwojem a narzędziem politycznej ideologii. Fotografie z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Katowic i Tychów prezentowane są w Fundacji Archeologia Fotografii. Wystawa zestawia archiwalne prace polskich fotografów z nowymi ujęciami Silvy. To opowieść o pamięci, stylach i codzienności ukrytej w detalach. Silva nie szuka monumentalnych ujęć, lecz tropi ślady życia i historii w cieniu budynków. Jej zdjęcia mają prowokować pytania o to, czym dziś jest nowoczesność i kto decyduje o jej kształcie. Projekt powstał we współpracy z grupą :AFTER i włoskimi instytucjami kultury. Po Warszawie ekspozycja jesienią trafi do Włoskiego Instytutu Kultury w Warszawie.
Palermo Nord. Borderline Modernity, fot. Giovanna Silva
2 years of Miazmat
25 lipca, Rejs, Warzszawa
Miazmat ma dwa lata i będzie je świętował w Rejsie. W trakcie urodzinowego wydarzenia, jak to zwykle na urodzinach bywa, będzie dużo przyjaciół i znajomych i łącznie 14 grających w siedmiu duetach, a wśród nich m.in. Dtekk, Ola Tekst czy grający live’a Private Press. Ma się też coś odbywać poza muzyką, w tym robienie sitodruku na ubraniach chętnych, loteria z nagrodami (w tym wjazd na Miazmat do końca życia!) i stanowisko Ugly Nails z kozim wzornictwem. Wszystko w duchu ziomalskiego świętowania i bezpretensjonalnej celebracji sceny. Macie poczucie, że czas ucieka? Dlaczego już jest końcówka lipca? Nie byłem w tym roku ani razu nad Wisłą, aby pogadać ze znajomymi, a zaraz noc zacznie się robić o 18. Czy ja umieram? Nie wiem. Miazmat już ma dwa lata.
Oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Nie jesteś sama. Outsiderki w sztuce 2025”
27 lipca, Muzeum Śląskie, Katowice
Muzeum Śląskie w Katowicach prezentuje prace dziesięciu brytyjskich artystek outsiderek, które mimo braku formalnego wykształcenia wypracowały własne, oryginalne języki artystyczne. Ich prace to efekt potrzeby ekspresji, duchowej podróży i indywidualnego doświadczenia. Wśród nich m.in. Kim Noble, tworząca w ramach wielu tożsamości, Delaine Le Bas, odnosząca się do romskiej kultury, oraz Mahlia Amatina, eksplorująca spektrum autyzmu. Wystawa obejmuje malarstwo, rysunek i tkaninę. To art brut w żeńskim wydaniu – pełne wrażliwości, energii i niepokornego spojrzenia. Prace są intuicyjne, osobiste i często powstają poza systemem instytucjonalnym. Muzeum Śląskie nieprzypadkowo gości tę ekspozycję – posiada największą w Polsce kolekcję sztuki nieprofesjonalnej. Pokaz w Katowicach to także kontynuacja ubiegłorocznej wystawy „Pierwiastek żeński”, poświęconej polskim outsiderkom. 27 lipca po wystawie oprowadzi was kuratorka Carol Mound.
Marcus Miller
26 lipca, ICE, Kraków
Legendarny basista i producent Marcus Miller wystąpi 26 lipca w ICE Kraków w ramach jubileuszowej edycji Summer Jazz Festival. Artysta obecny na scenie od 45 lat, laureat dwóch nagród Grammy i tytułu Artysty na rzecz Pokoju UNESCO, wraca do Polski z nowym programem. Współpracował z Milesem Davisem, Arethą Franklin, Herbiem Hancockiem i Waynem Shorterem, a jego solowe albumy to fuzja jazzu, funku i soulu najwyższej próby. Miller był twórcą kultowego „Tutu”, a jego charakterystyczne brzmienie basu rozpoznawalne jest natychmiast. Koncerty Millera to pokaz muzycznej swobody, technicznej precyzji i emocjonalnej głębi. Był członkiem legendarnego supergrupy Legendy, w której grał m.in. z Erikiem Claptonem czy Davidem Sanbornem. Jako Amerykanin mamy nadzieję, że doceni ironię grania w ICE w Krakowie.
Marcus Miller, fot. Thierry Dubuc